Była córką Bartłomieja i Ewy Bochenków. Ojciec pochodził z Sieprawia, dużej wsi w połowie drogi między Krakowem a Myślenicami. Z pierwszą żoną Magdaleną Wielgus miał 2 synów, a drugą, Zofię Bochenek poznał w Sułkowicach gdzie odbywał praktykę kowalską.
Po zawarciu związku małżeńskiego Bartłomiej wrócił do rodzinnego Sieprawia, gdzie zaczął gospodarować na 6 morgach niezbyt urodzajnej ziemi, a pomagał sobie rzemiosłem. W wybudowanej przez siebie kuźni wyrabiał narzędzia rolnicze. Z drugą żoną miał dziesięcioro dzieci (3 synów i 7 córek). Najmłodsza, Aniela, urodziła się 9 września 1881 r. Ochrzcił ją ówczesny proboszcz ks. Wojciech Kopiński. Dziecko trzymali do chrztu: Paweł Ficek i Wiktoria Salawa. Mimo posiadania gospodarstwa i zarobków z kowalstwa wielodzietna rodzina żyła bardzo skromnie. W lata nieurodzaju brakowało im podstawowych artykułów żywnościowych.
Salawowie wyróżniali się pobożnością. Wcześnie rano śpiewano pieśni religijne: Kiedy ranne..., godzinki, czytano pobożne książki, np.: Żywoty Świętych Ks. Piotra Skargi i inne. Wszystkie dzieci odmawiały głośno razem rano i wieczorem Modlitwę Pańską. Obowiązkowo chodzono w niedzielę i święta na Msze św., a popołudniu na nieszpory.
Mała Anielcia po skończeniu 6 roku życia chodziła do jednoklasowej szkółki (uczył jeden nauczyciel) przez dwa lata. Nauczyła się tam czytać i pisać. Równocześnie pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. W 16 roku życia postanowiono wydać ją za mąż, ale ona stanowczo się temu sprzeciwiła. Ze względu na stan zdrowia (przepuklina i skłonność do przeziębień), odradzały jej małżeństwo starsze siostry - już mężatki. Siostry Eleonora i Teresa, które same pracowały jako służące, ściągnęły ją do Krakowa i wyszukały jej pracę w Podgórzu, najpierw przy ul. Dekerta, a później Kalwaryjskiej.
Aniela wywędrowała do miasta późną jesienią 1897r. po zakończeniu prac polowych i odtąd przez 20 lat pracowała jako służąca. W czasie pracy w Podgórzu zawarła znajomość z oo. Redemptorystami, którzy osiedlili się przy ul. Zamojskiego 56 budując klasztor i kościół. Starała się jak najczęściej bywać na Mszy św. Przynosiła do kościoła kwiaty kupowane za własne pieniądze i obrusy pięknie przez siebie haftowane.
W 18 roku życia złożyła ślub czystości. Z Podgórza przeniosła się do Śródmieścia . W ciągu swego życia kilkakrotnie zmieniała miejsce pracy. Ale najdłużej przez okres 11 lat pracowała w domu Marii i Edmunda Fischerów przy ul. Senackiej 6.
Dr Fischer prowadził kancelarię adwokacką, a jego żona uważała Anielę za członka rodziny. Niestety po śmierci pani Marii, Aniela zmuszona była opuścić dom Fischerów. W czasie pracy na Senackiej chodziła na Msze św. do franciszkanów, którzy odegrali ważną rolę w kształtowaniu jaj osobowości. Zdarzały się takie okresy w życiu Anieli, że zamierzała wstąpić do jednego z klasztorów. Wchodziły w grę klauzurowe: Norbertanki, Klaryski, Dominikanki, Urszulanki, Szarytki i Karmelitanki. Odmówiono jej przyjęcia z braku posagu i słabego zdrowia do ciężkich prac fizycznych. Po ukazaniu się encykliki Leona XIII Rerum Novarum (1891 r.) problematyką sług domowych, których w Krakowie stale przybywało, zajmował się o. Kazimierz Riedl SJ, zaś o. Jan Badeni SJ swoimi publikacjami mobilizował opinię społeczną. W uzgodnieniu z Konsystorzem oo. Jezuici od św. Barbary przejęli duszpasterstwo nad warstwą pomocy domowych.
O. Włodzimierz Ledóchowski założył w 1899 r. Stowarzyszenie Sług Katolickich. Zapisało się do niego 1300 członkiń. W następnych latach Stowarzyszenie dorobiło się własnego domu przy ul. Mikołajskiej 30. Zorganizowano tam schronisko dla bezdomnych dziewcząt, kuchnię, szpitalik, pralnię, prasowalnię, szkółkę i bibliotekę. Zapisała się do niego także Aniela. 27 kwietnia 1900 r. przynależność do "Zytek" zastąpiła jej dom rodzinny. Od 1903 r. przystępowała codziennie do Komunii św. Dnia 15 maja 1912 r. rozpoczęła nowicjat Trzeciego Zakonu Św. Franciszka, a 6 sierpnia 1913 r. złożyła przysięgę tercjarską.
Po wybuchu I wojny, począwszy od grudnia 1914 r. kiedy władze zarządziły ewakuację Krakowa i państwo, u których pracowała wyjechali, miała więcej czasu i wówczas zaczęła prowadzić działalność samarytańską wśród rannych żołnierzy w lazaretach. Pomagała również dostarczając żywność, którą kupowała za własne pieniądze lub zbierała po domach. Pod koniec I wojny zaczęła opadać z sił. Do dawnych dolegliwości dołączyły się nowe: wrzody żołądka, choroba płuc, gardła i krtani, a przede wszystkim "rozsiane stwardnienie rdzenia", wobec którego lekarze byli bezsilni.
Ostatnie 4 lata życia mieszkała w suterenie o pow. 4x3 m, przypominającej celkę, przy ul. Radziwiłowskiej 20. Utrzymywała się z oszczędności i pomocy od Zytek. Zmarła w szpitaliku przy ul. Mikołajskiej dnia 12 marca 1922 r. Okazały pogrzeb odbył się 15 marca na cmentarzu Rakowickim. Prowadzili go franciszkanie, asystowali jezuici i redemptoryści. Powiewały 3 sztandary: tercjarski, Św. Zyty, Sodalicji mariańskiej.
Aniela Salawa zmarła w opinii świętości. Wkrótce zaczęto doznawać za jej przyczyną cudownych uzdrowień, które franciszkanie skrupulatnie rejestrowali. Dnia 13 maja 1949 r. odbyła się ekshumacja, a jej śmiertelne szczątki umieszczono w mensie ołtarza Kaplicy Męki Pańskiej oo. Franciszkanów. Równocześnie zaczęły się ukazywać różne publikacje książkowe, artykuły w prasie. Z biegiem lat powstało archiwum, którym kieruje o. Joschim Roman Bar przy klasztorze franciszkanów. On też wydał Dziennik A. Salawy.
Gorącym zwolennikiem beatyfikacji Anieli Salawy był od samego początku obecny Papież. Już w 1975 r. kardynał K. Wojtyła następująco motywował starania o beatyfikację: Aniela Salawa posłuży za przykład silnej wiary, doskonałej zgodności z wolą Bożą, zwłaszcza w wypełnianiu obowiązków stanu, zupełnej uległości wobec Kościoła i jego zwierzchników oraz ustawicznej pracy, połączonej z wyjątkową pobożnością.
Beatyfikowana została w 1991 r. w Polsce przez Jana Pawła II.
W ikonografii bł. Anielę przedstawia się w pomieszczeniu kuchennym. Jej atrybutem jest także szczotka do zamiatania.
Obdarz nas, Boże, duchem pokory i miłości, którym napełniłeś błogosławioną Anielę, dziewicę, aby jej życie stało się ofiarą żywą, świętą i miłą Tobie, i spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy, żyjąc według Ewangelii, stawali się coraz bardziej podobni do Chrystusa, Twojego Syna.