Strona g³ówna


Dobre teksty


CHIARA BADANO LUCE

Jasne ¦wiat³o

Elegancka, energiczna, delikatna, wysmuk³a, wysportowana. Lubi³a ¶nieg i morze. Normalna, m³oda chrze¶cijanka. Nagle choroba, potem agonia, ¶mieræ i proces beatyfikacyjny. Pozosta³y po niej listy, notatki i film o niej nakrêcony amatorsk± kamer±. Nazywa³a siê Chiara Badano. Gdy bli¿ej pozna³a j± Chiara Lubich, za³o¿ycielka Focolari, nazwa³a j± "Chiara Luce" to znaczy "Jasne ¦wiat³o"...

OCZEKIWANE I WYMODLONE DZIECKO

Urodzi³a siê 29 pa¼dziernika 1971 r. w Sassello, na Pó³nocy W³och. To jeszcze nie wie¶ ale ju¿ daleko od miasta. Jedynaczka. Ojciec - kierowca ciê¿arówki. Mama - gospodyni domowa. Jedena¶cie lat od chwili ¶lubu modlili siê i z têsknot± czekali na dziecko. "Choæ wype³nia³a nas ogromna rado¶æ - opowiada jej mama, Maria Teresa Caviglia - natychmiast zrozumieli¶my, ¿e ona nie by³a tylko nasz± córk± lecz ¿e przede wszystkim by³a dzieckiem Boga". Mama zostawi³a pracê zawodow±, by zajmowaæ siê córeczk±. Kocha³a j± i darzy³a serdeczno¶ci±, jednak potrafi³a mówiæ "nie" na kaprysy Chiary.

DECYDUJ¡CE SPOTKANIE DZIEWIÊCIOLETNIEJ DZIEWCZYNKI

Gdy mia³a 9 lat, pozna³a Idea³ jedno¶ci na spotkaniu dziewczynek z ruchu Focolari we wrze¶niu 1980 roku. W ruch w³±czaj± siê te¿ jej rodzice. "Gdy wrócili¶my do domu - mówi mama Chiary - powiedzieli¶my sobie, ¿e gdyby nas kto¶ dzisiaj zapyta³, kiedy zawarli¶my ma³¿eñstwo, odpowiedzieliby¶my: gdy spotkali¶my ten Idea³ ¿ycia".
Maj±c 12 lat, 27 listopada 1983 r. pisze do Chiary Lubich: "Odkry³am, ¿e Jezus opuszczony jest kluczem do jedno¶ci z Bogiem i chcê Go wybraæ jako mojego jedynego Umi³owanego i przygotowaæ siê na Jego przyj¶cie. Wybieraæ Go!".

PROBLEMY W NAUCE I NIEPOROZUMIENIA Z RODZICAMI

W 1985 Chiara przenosi siê do Savony, by uczyæ siê w gimnazjum i liceum klasycznym. Mimo wysi³ku, ma problemy z nauk±. Pozostaje na drugi rok w trzeciej klasie gimnazjum. Pojawiaj± siê nieporozumienia z rodzicami, chocia¿ mi³o¶æ jest silna i czêsto dochodzi do kompromisów mo¿liwych do zaakceptowania przez obydwie strony. Tak np. by³o z godzinami wieczornych wyj¶æ z domu, kiedy zw³aszcza w week-end Chiara lubi³a spêdzaæ wieczory z przyjació³mi w kawiarni w Sassello.

ZROZUMIA£AM, ¯E NIE BY£AM AUTENTYCZN¡ CHRZE¦CIJANK¡

Maj±c 14 lat, 29 listopada 1985 roku pisze do Chiary Lubich: "Odkry³am na nowo Ewangeliê, w nowym ¶wietle. Zrozumia³am, ¿e nie by³am autentyczn± chrze¶cijank±, poniewa¿ nie ¿y³am Ni± do koñca. Teraz chcê uczyniæ tê wspania³± Ksiêgê moim jedynym celem. Nie chcê i nie mogê pozostaæ analfabetk± tak nadzwyczajnego przes³ania. Tak, jak ³atwo mi przychodzi nauczyæ siê alfabetu, tak samo ³atwo powinnam nauczyæ siê ¿yæ Ewangeli±".

SPORT I DZIEWCZÊCE ZAKOCHANIE

Podoba siê i jest lubiana; stale otoczona przyjació³mi i przyjació³kami. Bardzo lubi sport: tenis, p³ywanie, wycieczki górskie. Nie potrafi ustaæ w miejscu. Chcia³aby zostaæ stewardes±. Ogromnie ludzi tañczyæ i ¶piewaæ. Lubi siê elegancko ubraæ, starannie uczesaæ, czasami zrobiæ sobie delikatny makija¿, ale bez przesady.
Ch³opcy za ni± biegaj± a ona lubi marzyæ. Czasami mówi do przyjació³ki, patrz±c na jakiego¶ ch³opca: "Wiesz, ten mi siê podoba". Ale nic wiêcej. Szczególna przyja¼ñ ³±czy³a j± z Luca. Je¶li nie by³a to wrêcz mi³o¶æ, to przynajmniej bardzo mocna sympatia. Jednak nie pozwala sobie na kompromisy. Zostawia go - mimo ¿e nadal bardzo go lubi - gdy¿ zauwa¿a, ¿e w relacjach miêdzy nimi "czego¶" brakuje. Kiedy Luca pisze do niej, b³agaj±c, by do niego wróci³a gdy¿ zrozumia³, ¿e j± kocha - Chiara pozostaje niewzruszona. Uczy siê "odcinaæ".

PRZYJ¡Æ I UTULIÆ OPUSZCZONEGO CHRYSTUSA

Latem 1988 roku, zaraz po tym, jak siê dowiedzia³a, ¿e nie przesz³a z matematyki, wyje¿d¿a z m³odszymi od niej dziewczynkami na Kongres do Rzymu. Jest jej ciê¿ko, ¿e musi powtarzaæ klasê, ale siê nie wycofuje. Pisze do rodziców: "Nadszed³ bardzo wa¿ny moment - spotkanie z Jezusem Opuszczonym. Nie by³o ³atwo Go przyj±æ i u¶ciskaæ, lecz Chiara [Lubich] t³umaczy³a dziewczynkom, ¿e to On powinien byæ ich Umi³owanym"

NIESPODZIEWANY WYROK

Podczas gry w tenisa nagle odczuwa bardzo silny ból w ramieniu. Pocz±tkowo nie przywi±zuje do tego wagi, podobnie zreszt± lekarze. Nawroty bólu sk³aniaj± ich jednak do przeprowadzenia dok³adniejszych badañ. I oto wynik jak wyrok: sarcoma osteogenico - rak ko¶ci z przerzutami, jedna z najciê¿szych i bolesnych postaci nowotworu. Po d³ugim milczeniu, bez p³aczu i bólu Chiara przyjmuje odwa¿nie wiadomo¶æ. "Bêdzie dobrze. Jestem m³oda" - mówi. Jej ojciec powie pó¼niej: "Byli¶my pewni, ¿e Jezus by³ po¶ród nas. To On dawa³ nam si³ê". Rozpoczyna siê dog³êbna przemiana; bardzo szybka wspinaczka do ¶wiêto¶ci.

WE W£A¦CIWYM MOMENCIE

Pobyt w szpitalu. Chiara wyró¿nia siê altruizmem. Rezygnuj±c z w³asnego wypoczynku, pomaga dziewczynie w ciê¿kiej depresji, uzale¿nionej od narkotyków. Towarzyszy jej wszêdzie. Wstaje z ³ó¿ka mimo bólu, jaki odczuwa z powodu przerzutów w krêgos³upie. Potem bêdê mia³a czas aby spaæ - mówi. Stara siê prowadziæ normalne i radosne ¿ycie. Pisze w pamiêtniku: "Tê chorobê Jezus zes³a³ mi we w³a¶ciwym momencie".

MY¦LELI¦MY, ¯E PRZYCHODZIMY J¡ PODTRZYMAÆ NA DUCHU

Le¿y w szpitalu w Turynie. "Na pocz±tku my¶leli¶my, ¿e idziemy do niej, aby j± podtrzymaæ na duchu. Zrozumieli¶my jednak bardzo szybko, ¿e to my nie mogli¶my siê bez niej obej¶æ, jakby przyci±gani tajemniczym magnesem". Jeden z lekarzy, Antonio Delogu wyznaje: "Swoim u¶miechem i wielkimi, pe³nymi ¶wiat³a oczyma pokazuje, ¿e ¶mierci nie ma, a jest tylko ¯ycie".

DLA CIEBIE, JEZU

Przechodzi dwie bardzo bolesne operacje. Po chemioterapii traci w³osy, na których jej tak bardzo zale¿a³o. Przy ka¿dym straconym kosmyku mówi prosto ale tre¶ciwie: "Dla Ciebie Jezu". Nic nie pomagaj± operacje krêgos³upa ani chemioterapia. Rodzice przypominaj± jej, ¿e za tym wszystkim kryje siê tajemniczy plan Boga. Chiara kocha jeszcze gorêcej. Koledze, który jedzie do Afryki z misj± humanitarn± oddaje swoje oszczêdno¶ci. Mówi:"Mi nie s± potrzebne. Ja mam wszystko".

NIE CHCÊ MORFINY

Istnieje ta¶ma na której Chiara opowiada o bardzo bolesnym badaniu: "Gdy lekarze rozpoczêli ten ma³y lecz dokuczliwy zabieg, przysz³a pani z promiennym u¶miechem na ustach, przepiêkna. Zbli¿y³a siê do mnie, wziê³a mnie za rêkê i wla³a we mnie odwagê. Znik³a tak szybko, jak przysz³a; wiêcej ju¿ Jej nie widzia³am. Ogarnê³a mnie ogromna rado¶æ i znikn±³ lêk. Zrozumia³am wtedy, ¿e gdyby¶my byli gotowi na wszystko, ile¿ znaków Bóg by nam zes³a³!". Parali¿ nóg. Ostatnia tomografia nie daje ¿adnej nadziei. Nadchodzi chwila wielkiej próby. Chiara nie chce morfiny. T³umaczy: "Odbiera ¶wiadomo¶æ, a ja mogê ofiarowaæ Jezusowi jedynie cierpienie. Chcê dzieliæ z Nim jeszcze przez trochê Jego Krzy¿". Pyta lekarzy o swój stan. Chce byæ wszystkiego ¶wiadoma.

DOJRZA£A

Pokój w szpitalu a nastêpnie jej dom rodzinny staje siê "domowym Ko¶cio³em" - miejscem spotkañ i apostolatu. Chiara Luce jest ju¿ dojrza³a. Pisze do niej lekarz, Fabio Marzi: "Nie jestem przyzwyczajony spotykaæ m³odych takich, jak Ty. Zawsze my¶la³em, ¿e w Twoim wieku prze¿ywa siê wielkie emocje, szalone rado¶ci, entuzjazm. Nauczy³a¶ mnie, ¿e jest to tak¿e czas pe³nej dojrza³o¶ci".

TEN BLASK W TWOICH OCZACH SK¡D POCHODZI?

19 lipca 1989 - straszny krwotok. Chiara zostaje uratowana w ostatniej chwili. Mówi: "Nie p³aczcie nade mn±. Ja idê do Jezusa. Na moim pogrzebie nie chcê ludzi p³acz±cych lecz g³o¶no ¶piewaj±cych". Pod³±czona do kroplówki mówi: "Czym¿e jest ta spadaj±ca kropla w porównaniu z gwo¼dziami w rêkach Jezusa". Z ka¿d± kropl± powtarza: "Dla Ciebie". Odwiedza j± kardyna³ Saldarini i pyta: "Masz przepiêkne oczy. [Bije z nich] cudowne ¶wiat³o. Sk±d ono w Tobie siê bierze?". Chiara odpowiada: "Staram siê bardzo kochaæ Jezusa".

TRUDNO MI OPUSZCZAÆ NIEBO

Czasami, choæ zdarza siê to rzadko, prosi rodziców, by nie wprowadzali do jej pokoju przyjació³. Którego¶ dnia t³umaczy: "Nie by³ to znak mniejszej sympatii lub smutku. Wrêcz przeciwnie. By³o mi trudno schodziæ z tego poziomu na którym siê znajdowa³am a potem wchodziæ tam z powrotem. Wszyscy, którzy s± przy niej, oddychaj± "atmosfer± Nieba". Chiara pisze: "Wa¿ne jest wype³niaæ wolê Bo¿±, to znaczy zaanga¿owaæ siê w grê, któr± On prowadzi... Czeka na mnie inny ¶wiat i nie pozosta³o mi nic innego, jak mu siê oddaæ. Czujê siê teraz wci±gniêta we wspania³y plan, który powoli, powoli siê przede mn± odkrywa. Tak bardzo lubi³am je¼dziæ na rowerze, a Bóg zabra³ mi nogi ale da³ mi skrzyd³a...".

CZY ZDO£AM BYÆ WIERNA JEZUSOWI OPUSZCZONEMU?

19 lipca 1990 r. pisze do Chiary Lubich: "Medycyna z³o¿y³a broñ. Wszystko zale¿y od Boga. Poniewa¿ przerwano zabiegi, nasili³ siê ból krêgos³upa, spowodowany dwoma operacjami i unieruchomieniem w ³ó¿ku. Nie dajê ju¿ rady obróciæ siê na bok. Czy zdo³am byæ wierna Jezusowi Opuszczonemu? Czujê siê tak bardzo ma³a, a droga do przebycia jest ciê¿ka. Czasem czujê siê przygnieciona cierpieniem. Lecz to Umi³owany przychodzi mnie odwiedziæ, prawda? Tak, ja te¿ powtarzam razem z Tob±: Je¶li chcesz tego Ty, Jezu, ja te¿ tego chcê.

PRZYGOTOWUJE SIÊ NA WESELE

Nadchodzi czas, gdy jest pewna, ¿e nied³ugo odejdzie. Nie chce tego zmieniaæ. Nie prosi o uzdrowienie, lecz o moc do wype³nienia woli Bo¿ej. W³a¶nie wtedy przygotowuje razem z mam± "uroczysto¶æ za¶lubin", jak sama nazywa swój pogrzeb. Niemal¿e nie da rady mówiæ. T³umaczy jak chce mieæ uszyt± sukienkê. Decyduje, ¿e bêdzie bia³a, bardzo prosta, z czerwonym paseczkiem. Prosi, by ubra³a siê w ni± jej najlepsza przyjació³ka. Chce zobaczyæ, jak na niej le¿y. T³umaczy te¿ mamie, jak chce byæ uczesana na ten dzieñ. Wybiera muzykê, ¶piewy i czytania mszalne. Opowiada jakimi kwiatami ma byæ przybrany ko¶ció³. Chce, aby ceremonia pogrzebowa by³a jednym wielkim radosnym ¶wiêtem. "Mamo - prosi. Gdy bêdziesz mnie przygotowywa³a [do trumny], musisz powtarzaæ: Teraz Chiara Luce widzi Jezusa".

SPOTKANIE Z UMI£OWANYM

Obok Chiary Luce jej mama i ojciec. Za drzwiami - przyjaciele. Spokój, swego rodzaju zwyczajno¶æ. Jej ostatnie s³owa s± skierowane do mamy: "Ciao. B±d¼ szczê¶liwa, bo ja jestem szczê¶liwa". Jest niedziela, 7 pa¼dziernika 1990 roku, godzina 4 nad ranem.

ZAKOCHANI W BOGU NIE UMIERAJ¡

Na pro¶bê mnóstwa wiernych biskup Acqui, Livio Maritano zwraca siê 7 pa¼dziernika 1998 roku z pro¶b± do Kongragacj9i ds. ¦wiêtych o pozwolenie na rozpoczêcie w diecezji procesu beatyfikacyjnego. 21 listopada nadchodzi pozytywna odpowied¼ i 6 czerwca 1999 rozpoczyna siê proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym, który zakoñczy³ siê 21 sierpnia 2000, podczas ¦wiatowego Dnia M³odych. 7 pa¼dziernika, w 10 rocznicê narodzin Chiary Luce dla Nieba, sprawa zostaje wprowadzona do Rzymu.

/ tekst zaczerpniêty ze strony: Umi³owany i umi³owana. Wspólnota rodzin katolickich /