Strona główna


Humor


EKUMENIZM

Kardynał Hinsley (katolik) i arcybiskup Cantenbury, zwierzchnik Kościoła anglikańskiego, byli kiedyś razem zaproszeni na kolację i później wracali do miasta tą samą taksówką.

- To bardzo stosowne, że wracamy tą samą taksówką - uśmiecha się arcybiskup - W końcu obydwaj służymy Bogu.

- Tak, owszem - zgodził się kardynał - ty na swój sposób, a ja na Jego.

***

Jadą w pociągu Żyd i młody wikary. Siedzą vis-a-vis siebie. Raptem Żyd pyta:

- Jak ksiądz awansuje, to kim zostanie?
- Mogę zostać proboszczem - odpowiada wikary
- A później? - pyta Żyd
- Później mogę zostać kanonikiem.
- A jeszcze później
- Jeszcze później mogę zostać prałatem.
- A dalej co?
- Dalej, gdybym miał wybitne zasługi, to mogę zostać biskupem.
- Można jeszcze więcej?
- Tak, można. Z woli Ojca Świętego mógłbym zostać kardynałem.
- Ten wasz Ojciec Święty to papież, czy dobrze gadam? On całym waszym Kościołem rządzi, co?
- Tak, całym.
- To dopiero byłby awans proszę księdza! No bo jeszcze wyżej...
Wikary kręci głową:
- Wyżej już nie można. Przecież nie mogę zostać Panem Bogiem.
A na to Żyd:
- Dlaczego nie? Jednemu z naszych się udało!

***