Ojciec Święty był bardzo niezadowolony z tego, że obwozi się go w szklanej klatce. Pomysłu tego broniła pewna Polka, która miała możliwość rozmowy z Janem Pawłem II w Krakowie. - Ta klatka zmniejsza jednak ryzyko - tłumaczyła. - Nic nie poradzimy, że lękamy się o Wasza Świątobliwość... - Ja też - uśmiechnął się Ojciec Święty - niepokoje się o swoja świątobliwość.
***
Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po zamachu na Placu św. Piotra, Papież wyszedł ze swego pokoju na opustoszały korytarz. Rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie poszli, a mnie zostawili!".
***
Podczas powitania w Monachium Ojciec Święty spytał liczne obecne dzieci: "Dano wam dziś wolne w szkole ?" "Tak" - wrzasnęły z radością dzieci. "To znaczy - skomentował Jan Paweł II - że Papież powinien częściej tu przyjeżdżać".
***
Ojciec Jan Andrzej Kłoczkowski, dominikanin zapytał kiedyś Ojca Świętego, czy dojdzie do skutku planowane w roku jubileuszowym 2000 spotkanie przedstawicieli trzech wielkich religii. - "Czy na Górze Synaj pojawia się Chrześcijanie, Muzułmanie i Żydzi?" - zapytał zakonnik. - "Ty się nie wymądrzaj, ty się módl" - odpowiedział Ojciec Święty.
***
Podczas pewnej wizytacji jednej z podhalańskich parafii jeszcze kiedy Karol Wojtyła nie był Papieżem, przejęta z wrażenia gaździna pomyliła przygotowany tekst powitania Kardynała i zamiast zatytułować go "najdostojniejszy", powiedziała: "Witojcie nom najpsystojniejszy ksieze kardynale". Kardynał zaś spojrzał na nią z błyskiem w oku i odpowiedział: "No, coś w tym jest".
***
Jak wiadomo, podczas jednej z pielgrzymek do Polski Ojciec Święty zachorował i z tego powodu odwołano Jego wizytę w Gliwicach. Ojciec Święty nie dopuścił jednak do tego, aby Gliwice było jedynym miejscem na trasie pielgrzymki, którego nie odwiedził. Niespodziewanie w ostatnim dniu wizyty tj. 17.06.1999 r. przybył do Gliwic, a zebranym wiernym podziękował za "świętą cierpliwość dla Papieża". Posługując się gwarą Śląska tak dialogował z tłumem: - "Widać, że Ślązak cierpliwy i twardy, bo ja bym z takim Papieżem nie wytrzymał. Ma przyjechać, nie przyjeżdżo, potem znowu ni ma przyjechać - przyjeżdżo". - "Nic nie szkodzi" - odpowiedzieli zebrani. - "No, to dobrze. Jak nic nie szkodzi, to jakoś ze spokojnym sumieniem odjadę do Rzymu".
***
Podczas jednej ze swoich niedawnych wizytacji rzymskich parafii Ojciec Święty - jak to ma w zwyczaju - wdał się w dialog z dziećmi: - Wy jesteście młodzi, a ja już jestem stary - powiedział. - Nie, nie jesteś stary - gromko zaprotestowały dzieci. - Tak, ale jak jestem z wami, to dziecinnieje - odpowiedział Papież.
***
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie "Nasz Elementarz". Nauka była jednak pospieszna. Kiedy chciał pochwalić się Ojcu Świętemu nową umiejętnością pomylił się i zamiast: "Jak się czuje Papież?", rzekł: "Jak się czuje piesek?". Jan Paweł II spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił: "Hau, hau".
***
Podczas pierwszej pielgrzymki do Niemiec zebranym na Mszy Świętej wiernym tak spodobały się cytowane przez Ojca Świętego słowa, że przerwali Mu i zaczęli bić brawo. Gdy Ojciec Święty znów doszedł do głosu, przerywając przygotowaną mowę, stwierdził: "Dziękuję w imieniu Świętego Pawła".
***
Gdy Ojciec Święty przebaczył swojemu zamachowcy Ali Agcy, do Andre Frossarda zgłosił się pewien Polak twierdząc, że wie: "jacy ludzie włożyli broń w rękę Turka". Frossard odpowiedział z pośpiechem: "Niech Pan tylko tego nie mówi Ojcu Świętemu! Jeszcze każe nam się za nich modlić!".
***
W ostatnim dniu pielgrzymki do Polski w roku 1983 podczas pożegnania na lotnisku generał Jaruzelski poskarżył się Ojcu Świętemu, że Ten w swych homiliach niezwykle surowo potraktował reżim komunistyczny. Jan Paweł II odpowiedział mu: "Ja jedynie przytaczałem artykuły waszej własnej konstytucji".
***
W rok 1992 ojciec Leon Knabit został zaproszony na kolacje do Ojca Świętego w pałacu watykańskim. W pewnym momencie Ojciec Święty nieoczekiwanie zapytał: "To ile ojciec ma właściwie lat?". - "Sześćdziesiąt trzy" - odparł benedyktyn. - "O, to w tym wieku ja byłem Papieżem" - odpowiedział Jan Paweł II. - "Wiem o tym. Wiem i bardzo mi wstyd" - powiedział ojciec Leon i obaj wybuchneli śmiechem.
| |