Strona główna


Humor


KAZANIE DIALOGOWANE

Chyba tę formę kazań dla dzieci najbardziej lubią... dorośli, co można wywnioskować po wielkiej liczbie dorosłych, uczęszczających na Msze św. z kazaniami właśnie dla dzieci. Nie każdy jednak ksiądz chce i potrafi podjąć się takiego zadania, ale młodziuteńki ksiądz Piotr czuł od początku, że jest to jego droga życiowego powołania.

Gdy zatem przybył do swej pierwszej parafii, od razu zapewnił sobie mikrofon na "długiej smyczy", by swobodnie poruszać się po kościele podczas kazań i dać dzieciakom okazję do publicznych wypowiedzi przez sitko.

Ewangelia tej niedzieli mówiła o miłości bliźniego, także nieprzyjaciela. Jaki miał plan kaznodzieja w stosunku do tego tematu - już się nie dowiemy. Efekt był zaskakujący i... błyskawiczny.

- Kto chodzi po ulicach naszego miasta ? - brzmiało pierwsze pytanie, rozpoczynające kazanie.

W górze pojawił się las rąk, a wybrane do odpowiedzi dziecko głośno odpowiedziało:

- Ruskie !

(Rzeczywiście, w mieście tym stacjonowała jednostka wojsk radzieckich).

Jasne, że wierni gruchnęli niepowstrzymanym śmiechem, ale kaznodzieja brnął dalej, stawiając następne pytanie:

- A co oni będą robili ?

Ze zgłaszających gotowość odpowiedzi dzieci raczkujący duszpasterz znów wybrał chłopca, które rezolutnie zeznał:

- Będą rżnąć niewinne dziatki !

Było po kazaniu.

/ ks. Aleksander Radecki, Radość w codzienności/