Strona główna


Humor


SPOWIEDŹ

Do proboszcza wiejskiej parafii przychodzi niemłody rolnik. Na twarzy wielkie zakłopotanie.

- Proszę księdza, niech ksiądz już mnie zwolni z pokuty.

- Jakiej pokuty? O co chodzi?

- W czerwcu byłem u księdza u spowiedzi. Ksiądz kazał za pokutę odmawiać litanię do Wszystkich Świętych. Miesiąc już minął. Ale teraz żniwa idą, potem wykopki, dach mam jeszcze wymieniać przed zimą. Roboty tyle, że nie wiem, w co ręce włożyć. Na sen nie ma czasu. A do Wszystkich Świętych to jeszcze prawie cztery miesiące. Może by mnie ksiądz proboszcz zwolnił już z tej pokuty...

***

Podczas spowiedzi pewna niewiasta mówi krótko o swych grzechach, a potem długo i dokładnie o przewinieniach męża. Na to ksiądz:

- Za pokutę za twoje grzechy zmów 3 Ojcze nasz, a o poprawę męża 3 razy cały różaniec.

***

Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi.

Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:

- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.

***

Młody kleryk w nowicjacie zakonnym przychodzi do spowiedzi, do swego stałego spowiednika. Spuszcza oczy, wzdycha ciężko i mówi:
- Ojcze... To samo...

Spowiednik wznosi oczy ku niebu, wzdycha ciężko i mówi:
- Synu... To samo...

***

W czasie stanu wojennego do spowiedzi przychodzi młody chłopak.

- Proszę księdza. Pobiłem ZOMOwca.
- Synu, ty tu przyszedłeś się spowiadać, a nie chwalić

***

Pewna kobieta przyszła do spowiedzi.

- Popełniłam grzech... Przejrzałam się w lustrze i uznałam, że jestem piękna...
- Pokój z tobą - odparł duchowny - To co wzięłaś za grzech było tylko pomyłką...