Moje teksty


NIE ZABIJAJ !

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie zabijaj !"; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: "Raka", podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz swój dar przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim ! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj ! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.(Mt 5,20-26)





W dzisiejszej Ewangelii Jezus kieruje do swoich uczniów ostrzeżenie: "Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego." Czyżby uczeni w Piśmie i faryzeusze nie znali Prawa ? Na pewno nie. Dlaczego więc zostali tak surowo ocenieni ? Jezusowi chodziło tu raczej o to, by sprawiedliwości nie sprowadzać tylko do zewnętrznej praktyki. Sprawiedliwość, o której mówi Chrystus, to po prostu nasze pragnienie wypełniania woli Bożej, szukanie jej w naszym życiu, odczytywanie jej w naszym wnętrzu. Wymaga to od nas wewnętrznej zgody, przylgnięcia całym sercem do tego, co Bóg objawia w swoim Słowie. Chodzi też o to, aby nasza wewnętrzna akceptacja wyrażała się w działaniu. Aby między naszym myśleniem a działaniem zapanowała jedność.

Chrystus wskazuje nam konkretne przykłady - jak to nasze działanie powinno wyglądać. W dzisiejszym fragmencie widzimy pierwszy z nich: realizację przykazania "Nie zabijaj !" Wydaje się, że to takie proste przykazanie. Łatwo powiedzieć: "Przecież nie jestem mordercą, nikogo nie zabiłem." Czy aby na pewno ? Jezus ukazuje nam głębszy sens tego przykazania. Każde nasze słowo może wyrządzić komuś krzywdę! Dziś tak łatwo przychodzi nam szafować słowami. Wyrzucamy je z siebie, nie myśląc nawet o tym, jakie mogą wydać owoce. A Chrystus pokazuje nam, że słowa wypowiadane w złości mogą nawet zabić...

Czyż sami nie mamy takiego doświadczenia ? Czy nigdy nie usłyszeliśmy pod swoim adresem słów, które bolą do dziś ? Warto więc zastanowić się nad tym co i w jaki sposób wypowiadamy. Bo łatwo jest zadać komuś ból, zranić wypowiedzianym w złości słowem. Można pchnąć kogoś nożem i później nóż wyciągnąć, ale zawsze pozostaną rany. Nie ma znaczenia, ile razy powiemy wtedy "przepraszam", rany pozostaną. Rany spowodowane słowem, bolą tak samo jak rany fizyczne, ale zwykle goją się znacznie dłużej. A jedynym lekarstwem jest dla nich Miłość Boża. My zaś zostaliśmy przez Boga posłani, by o tej Miłości świadczyć i by tą Miłość rozdawać !

"Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj."

/ Anna Pyrek /