Moje teksty


STEFAN WYSZYŃSKI


Droga do kapłaństwa

Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w Zuzeli nad Bugiem. W wieku 19 lat wstąpił do seminarium duchownego we Włocławku i tam 4 lata później przyjął święcenia kapłańskiej. Udzielił ich mu bp W. Owczarek. W latach 1925-29 studiował na KUL-u i tam zrobił doktorat na temat: Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły. Po studiach pełnił obowiązki redaktora naczelnego miesięcznika Ateneum Kapłańskie we Włocławku. W tym samym czasie kierował solidacją mariańską, prowadził chrześcijański uniwersytet robotniczy oraz działał w chrześcijańskich związkach zawodowych. W czasie II wojny światowej z polecenia bp. M.Kozala ukrywał się przed gestapo. Podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem grupy Kampinos AK oraz kapelanem szpitala powstańczego. Po wojnie wrócił do Włocławka i tam reorganizował seminarium duchowne, w którym pełnił funkcję rektora.

Biskupstwo

4 marca 1946 r. został mianowany przez papieża Piusa XII na biskupa lubelskiego. Przyszły Prymas dowiedział się o tym dopiero trzy tygodnie później z ust kard. A. Hlonda. Ksiądz Wyszyński był tą wiadomością ogromnie zaskoczony i poprosił o jeden dzień do namysłu. Jak sam mówił, nominację przyjął ze względu na przekonanie o konieczności podporządkowania swojego życia woli Opatrzności Bożej wyrażonej w decyzji Ojca Świętego. Konsekracja najmłodszego polskiego biskupa odbyła się 12 maja 1946 r. na Jasnej Górze. Uroczystości przewodniczył kardynał A. Hlond, ówczesny Prymas Polski. Biskup Wyszyński w swoim herbie umieścił słowa Soli Deo (Jedynemu Bogu). Trzy lata później (2 lutego 1949 r.) miał miejsce ingres Księdza Arcybiskupa Stefana Wyszyńskiego, następcy zmarłego prymasa Hlonda, do katedry gnieźniejskiej. Pisał wtedy: Zadaniem moim jest chrzcić, bierzmować, konsekrować, święcić, ofiarować, nauczać i sądzić. Niosę wam Światło Chrystusowe i wołam do wszystkich, do was, kapłani i do was, domownicy wiary: pomóżcie mi wnieść w dom nasz pochodnię Bożą i umieścić na wysokim miejscu, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu, aby rozświeciła mroki i zakątki, umysłów i serc, by naród, który trwa jeszcze w ciemności, ujrzał światłość wielką. Z każdym z was, dzieci moje, pragnę wołać: światła, więcej światła !

Rozmowy z rządem

Abp Stefan Wyszyński doskonale zdawał sobie sprawę, że jego zadaniem jest przeprowadzenie powierzonej sobie owczarni przez trudny czas komunistycznej dyktatury. Z tego powodu już w lipcu 1949 r. zainicjował rozmowy z rządem w ramach tzw. komisji Mieszanej. Owocem pracy tej Komisji stało się porozumienie podpisane 14 kwietnia 1950 r. przez przedstawicieli rządu i episkopatu. Tym samym rząd zobowiązał się do nauczania religii w szkole i nie przeszkadzania w praktykach religijnych poza szkołą. Ponadto dokument ten był gwarantem istnienia szkół katolickich i KUL-u oraz zapewniał Kościołowi prawo do prowadzenia działalności charytatywnej i wydawniczej oraz swobodę działalności zakonów. Rząd obiecywał nie utrudniać pielgrzymek i procesji, a także potwierdzał prawo Kościoła do opieki kapelanów nad chorymi, więźniami i żołnierzami. W zamian za to episkopat zobowiązał się nie przeszkadzać dobrowolnej rozbudowie spółdzielczości na wsi, potępić zbrojne podziemie, niemieckich rewizjonistów oraz nadużywanie uczuć religijnych w celach antypaństwowych. Ważne jest, że był to pierwszy w historii układ między Kościołem katolickim i rządem komunistycznym. Niestety porozumienie zostało szybko zerwane przez komunistów, a trzy lata później Prymas został uwięziony.....

Nominacja kardynalska

Zanim to jednak nastąpiła Pius XII na tajnym konsystorzu 12 stycznia 1952 wprowadził Stefana Wyszyńskiego do grona kolegium kardynalskiego. O tej nominacji prymas dowiedział się 29 stycznia 1952 z ust księży, którzy usłyszeli o tym w radio. Potwierdzenie nadeszło następnego dnia w postaci depeszy od mons. Montiniego. Jednakże na odebranie kapelusza kardynalskiego przyszło Wyszyńskiemu długo poczekać, gdyż władze odmówiły mu wydania paszportu, uniemożliwiając tym samym wyjazd na konsystorzu. Insygnia kardynalskie Prymas Wyszyński odebrał z rąk Papieża Piusa XII dopiero 18 maja 1957.

"Non possum"

Przed tym wydarzeniem doszło jeszcze do napisania przez Episkopat Polski listu, który do historii przeszedł pod nazwą Non possum. Jego napisanie związane jest z wydaniem przez rząd dekretu o obsadzaniu wszystkich stanowisk duchownych. To miało doprowadzić do całkowitego podporządkowania Kościoła państwu. Wtedy to konferencja Episkopatu Polski obradująca w Krakowie przyjęła list Księdza Prymasa do Bolesława Bieruta (I sekretarza KC PZPR). W liście tym zostały wyliczone wszystkie szykany, które dotknęły Kościół w powojennej Polsce. Jednocześnie biskupi wyrazili swoją gotowość do rozmów pod warunkiem uszanowania niezbywalnych praw Kościoła. Do rozmów jednak nie doszło, a 25 września 1953 r. Prymas Wyszyński został aresztowany.

Aresztowanie

O jego aresztowaniu zdecydowali: Bolesław Bierut i Franciszek Mazur wraz z kierowniczymi czynnikami radzieckimi. Decyzją rządu Ksiądz Prymas został usunięty z miasta z rozkazem wykonywania jakichkolwiek czynności związanych z zajmowanymi stanowiskami. Kardynał odmówił podpisania stwierdzającego to dokumentu. Nie wziął też ze sobą żadnych rzeczy oprócz tego, co miał na sobie oraz brewiarza i różańca. Z takim tylko "dobytkiem" został wywieziony do klasztoru ojców kamedułów w Rywałdzie. Wieść o Jego aresztowaniu wywołała ogromne poruszenie zarówno wśród polskich katolików, jak i całej opinii publicznej.

Maryjność Prymasa

Podczas tego uwięzienia, trwającego trzy lata, powstały w sercu Prymasa dwa bardzo ważne akty zawierzenia. Pierwszy z nich dotyczył powierzenia Maryi całego kraju, drugi to Jego osobisty akt oddania się Matce Najświętszej. Oba te akty ukazują jak wielka była pobożność maryjna Prymasa. Początki tej maryjności wywodzą się z Jego domu rodzinnego i pogłębiają się w całym życiu kapłańskim. To oddanie się Maryi 8 grudnia 1953 r. było konsekwentnym aktem zawierzenia swojego życia Dziewicy Niepokalanej. Także powierzenie Matce Bożej całego narodu polskiego przyjęło w jego sercu formę odnowienia Ślubów Jasnogórskich. Dnia 26.08.1956 r. serca ponad miliona pielgrzymów połączyły się z sercem uwięzionego Prymasa Tysiąclecia, aby Matkę Boską częstochowską jeszcze raz wybrać na Patronkę i Królową Polski.

Uwolnienie

Po tym wydarzeniu minęły tylko 2 miesiące i kardynał został uwolniony. Władysław Gomółka rozumiał, że dla uspokojenia nastrojów w kraju potrzeba jest pomoc Kościoła. Dlatego też nalegano, by Ksiądz Prymas jak najszybciej wrócił do stolicy i objął stanowiska kościelne. Kardynał postawił jednak warunki i dopiero po zapewnieniu o ich spełnieniu zgodził się na natychmiastowy powrót do Warszawy.

Na miejscu wziął się od razu do pracy, przygotowują się już stopniowo do obchodów Milenium Chrztu Polki. W ramach tych przygotowań wysłano do Episkopatu Niemiec list, w którym Niemcom wybaczono wszystkie krzywdy wyrządzone Polakom. Jednocześnie biskupi polscy zwrócili się z prośbą o podobne przebaczenie ze strony niemieckiej. Taka treść listu wywołała ogromne wzburzenie w kraju. Mimo to ten właśnie list rozpoczął proces pojednania między Polskę a narodem niemieckim.

Milenium Chrztu Polski

Trudności towarzyszyły także samy obchodom Milenium. Władze próbowały zorganizować konkurencyjne obchody 1000-lecia państwa polskiego. Także na łamach prasy próbowano skrytykować ideę obchodów tysiąclecia chrześcijaństwa. Doszło także do aresztowania obrazu matki Bożej Częstochowskiej, który nawiedzał poszczególne parafie. Te wszystkich zabiegi nie zdały się jednak na nic i wszystkie uroczystości odbywały się przy licznym udziale wiernych. Obchody Milenium Chrztu Polski stały się wielkim sukcesem kościoła i porażką komunistów.

Ostatnie lata życia

Także później Kardynał walczył o to, by naród polski rzeczywiście należał do Maryi i do Chrystusa. Dwukrotnie (w 1973 r. i w 1975 r.) Episkopat Polski, obradując pod jego przewodnictwem, sprzeciwiał się ateizacji konsekwentnie prowadzonej przez władze. Prymas mówił wtedy: Prawo do wychowania dzieci i młodzieży w duchu własnych przekonań religijnych i światopoglądowych mają przede wszystkim rodzice. Oni tez mają prawo do tego, aby posiadać swoje dzieci we własnej rodzinie i we własnej ojczyźnie! Tego prawa nie może im nikt odebrać! Nie istnieje na ziemi taka instancja, która miała by prawo to uczynić. A gdyby uczyniła - dopuściłaby się największego bezprawia....

Walkę Prymasa Tysiąclecia przerwała choroba przewodu pokarmowego. Setki tysięcy wiernych modliło się o zdrowie dla Księdza Prymasa. Jeszcze przed śmiercią dowiedział się o zamachu na Jana Pawła II. Z tego powodu jego ostatnim pragnieniem była rozmowa z papieżem. 24 maja Ojciec Święty zadzwonił z kliniki Gemelli do Prymasa, ale do rozmowy nie doszło z tak błahego powodu, jak zbyt krótki przewód telefoniczny. Dopiero następnego dnia miała miejsce rozmowa dwóch największych Polaków XX w. Była to ich ostatnia rozmowa. 26 maja 1981 r. rozpoczęła się agonia. Dwa dni później, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego zmarł Stefan Kardynał Wyszyński, a cały kraj pogrążył się w smutku.

Uroczystościom pogrzebowym w dn. 31 maja 1981 przewodniczył delegat papieski, sekretarz stanu stolicy apostolskiej kard. Agostino Casarola. Uczestniczyły w nich setki tysięcy wiernych, a miliony Polaków śledziło ich przebieg w telewizji.

Proces beatyfikacyjny

Teraz trwa proces beatyfikacyjny Kardynała Wyszyńskiego. 6 lutego bieżącego roku zakończył się etap diecezjalny tego procesu. Członkowie Diecezjalnego Trybunału oraz kardynał Józef Glemp uroczyście podpisali akta procesowe. Dokumenty, liczące 2050, zostały zalakowane i wysłane do Watykanu. Tam Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych po ich przestudiowaniu wyda orzeczenie, czy kandydat na ołtarze odznaczał się heroicznością cnót. Potrzebny będzie także cud za jego wstawiennictwem, którego autentyczność zostanie uznana przez specjalną komisję.

Anna Pyrek