Czasem bywa tak, że budzisz się rano (szczególnie gdy jest 5 rano !) i nie możesz uwierzyć, że już pora wstawać... Ciemno, zimno i chciałoby się powiedzieć: do domu daleko. Ale chodzi właśnie o to, że... trzeba wstać, pomodlić się, nakarmić kota. Trzeba zjeść coś samemu, spakować się i... wyjść z domu na wiele godzin.
Czasem bywa tak, że wychodząc za próg domu zaczynasz odliczać godziny, dzielące cię od powrotu w te cztery przytulne ściany... Siedzisz w pociągu i starasz się czytać książkę, którą jeszcze dziś musisz oddać do biblioteki... Mijają minuty, książka trafia do torby, a ty przymykasz oczy i dosypiasz... Gdy pociąg zatrzymuje się "na Głównym", marzysz jedynie o tym, by móc jechać dalej... i spać, spać, spać... Ruszasz jednak w stronę przystanku tramwajowego i liczysz: "jeszcze 9 godzin i będę tu znowu... będę wracać do domu... jeszcze 9 godzin..."
Czasem bywa tak, że nie udaje ci się wsiąść do tramwaju, bo jest zbyt duży tłok... Czekasz na następny, zaczyna padać deszcz... jest coraz bardziej zimno, czas ucieka... Patrzysz na zegarek i obliczasz, czy zdążysz na Mszę... Nadjeżdża "71", tym razem udaje ci się wcisnąć do środka... Gdy wysiadasz, szybkim krokiem kierujesz się w stronę Katedry... Dzwony na wieży wybijają ósmą, a przed tobą jeszcze kawałek drogi... Idziesz i żałujesz, że nie masz parasola, bo deszcz pada coraz intensywniej...
Czasem bywa tak, że gdy wreszcie otwierasz drzwi Katedry, Msza już trwa... Wchodzisz do ławki i myślisz, modlisz się: "Boże, daj mi siłę na następnych 9 godzin..." Liturgia Słowa, przygotowanie darów, Przeistoczenie... KOMUNIA ŚW. Wciąż prosisz o siły, bo już czujesz zmęczenie, a jeszcze tyle przed tobą... Przyjmujesz błogosławieństwo i nagle słyszysz pieśń na wyjście... śpiewaną jakby specjalnie dla ciebie... W murach Katedry rozbrzmiewa: "Pan jest mocą swojego ludu..."
I czasem bywa tak, że tych parę słów może dodać ci sił na cały dzień... na wędrówki z dziekanatu do czytelni... i z czytelni do biblioteki... do księgarni i na wykłady... a później będą ci towarzyszyć w drodze na przystanek i na dworzec... będziesz je nucić w myśli, gdy pociąg ruszy w stronę domu... i będziesz myśleć o tym, że...
czasem tak bywa...
i że bez względu na wszystko
Pan jest mocą swojego ludu...
Zawsze.
/ Carmelo /