Słowo
Eucharystia
Wola Ojca
I zapytuję siebie: czy ja karmię się dobrym pokarmem ?
Słowo... czas spędzony we wspólnocie nauczył mnie regularnego karmienia się Słowem... codzienny Namiot Spotkania, dzielenie Słowem na spotkaniach... liderka naszej wspólnoty uczyła nas, by szczególnie w czasie postu karmić się Słowem... sięgać po Nie w chwilach słabości, duchowego, a także fizycznego głodu... ze Słowa czerpać moc... uczynić z Niego podstawowy pokarm...
Eucharystia... Sam Jezus mnie do Niej pociągnął, rozmiłował w Eucharystii... nikt mnie nie namawiał, nie zachęcał, nie kazał chodzić codziennie...
W dniu 13. urodzin poszłam na Eucharystię. Poszłam też następnego dnia... i następnego... i następnego... i tak już zostało... i jest... jeśli tylko mogę...
Choć czasem staje się to przedmiotem wewnętrznej walki... walki z lenistwem, z zagonieniem i poczuciem braku czasu... walki ze zniechęceniem...
Każda Eucharystia to moje małe-wielkie zwycięstwo...
Wola Ojca... staram się często o Nią pytać... od czasu pewnej decyzji, którą chciałam podjąć sama... już wiem, pamiętam by pytać... by słuchać... by prosić o moc do wypełnienia woli Ojca... do umiłowania woli Ojca... by pełnienie Jej było radością mego serca... mego życia...
Niektóre rzeczy zaniedbałam... a może raczej przestały znaczyć tak wiele... przestały wyznaczać moją codzienność...
a dziś
na
Eucharystii
Słowo
Wola Ojca
mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości.
Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij! (Ap 2,4-5)
/ Carmelo /