Człowiekiem jestem
Smutnym ostatnio
Wciąż sprzeczności
Pełnym
Z ustami zamkniętymi
I krzyczącym sercem
Człowiekiem jestem
Z marzeń workiem
Pustym
W żałobę jestem
Ubrana
A w dłoniach ściskam
Nadziei okruch
Ostatni
I nie wiem
Zakopać go
Czy krzesiwem uczynić
By uderzeniem którymś
W serce kamienne iskrę
Skrzesać
Iskrę
Która zapali
A może spali
Nowe zadając rany
Nie wiem
Bo człowiekiem jestem
I napięcie
Między ciałem a duchem
Nie jest mi
Obce
/ Carmelo /