W dniu 8 marca rozpoczął się w Kościele szczególny okres roku liturgicznego czas Wielkiego Postu. W obliczu nadchodzących tygodni przygotowania do Świąt Paschalnych możemy zapytać: Czy jest to kolejny Wielki Post i kolejna Wielkanoc ? Czym ma się różnić nasza codzienność od dni karnawału ?
Łatwo pokusić się o stwierdzenie, że ciągłe powracanie do tych samych gestów i słów jest czymś nudnym i niepotrzebnym. Jednakże pewien wysiłek podjęty w celu zrozumienia sensu Wielkiego Postu może zaowocować w nas bogactwem doświadczeń i głębią odkryć.
Spróbujmy więc zacząć od początku i spójrzmy nowym wzrokiem na czas tego przygotowania. Chwyćmy Jezusa za rękę i wyjdźmy z Nim na 40 dni pobytu na pustyni.
Tym wyjściem może być dla nas Środa Popielcowa ze swoją symboliką. Posypanie głowy popiołem nie jest bowiem pustym gestem. Ten pełen pokory gest stanowi przeciwieństwo pełnego pychy gestu Adama i Ewy. Ten akt uniżenia ma uczynić Wielki Post kolejnym etapem na drodze zjednoczenia się z Chrystusem. Proch przypomina nam o umieraniu, o kruchości życia ludzkiego. Ukazuje naszą zależność od Stwórcy oraz podkreśla konieczność ascezy. Ascezy, która ma nas doprowadzić do decyzji pełnienia wyłącznie woli Ojca.
Nie obejdzie się jednak bez wysiłku. Wysiłek ten zaś może być różnoraki i może dokonywać się na wielu płaszczyznach naszej egzystencji.
Zacząć można od postanowienia. Mimo różnorodnych opinii, robienie wielkopostnych postanowień wcale nie jest wyłącznie dla dzieci. Żeby się o tym przekonać, wystarczy zastanowić się nad tym, co chcę ofiarować Bogu w tym czasie. To wcale nie jest takie proste...
Pamiętajmy ponadto, że Wielki Post to nie tylko czas żalu za grzechy, ale także to dobry moment na dziękczynienie. Warto czasami odkryć w sobie Boże dary i za nie podziękować.
Wielki Post jest po to, aby odkryć to bogactwo i nim się ucieszyć. Nie należy jednak rezygnować z umartwień, bo one wraz z jałmużną i modlitwą uwrażliwiają na ludzkie piękno i dobro. Post nie polega na
walce z tym, co jest w nas złe. Nie jest rezygnacją z rzeczy, na których nam zbywa. Praktyka postu polega głównie na wyrzeczeniu się czegoś ważnego dla naszego życia. Jest rezygnacją z czegoś koniecznego, czego brak mocno odczujemy. Nie należy przy tym porywać się na wielkie rzeczy. Lepiej zacząć od czegoś małego, na miarę własnych sił. Jeśli zaś przydarzy się upadek nie zniechęcajmy się, ale zacznijmy od początku. Chrześcijańska świętość nie polega przecież na tym, by nigdy nie upadać, ale na tym by zawsze się podnosić.
Postem może być m.in. powstrzymanie się od pokarmów w piątki. To wyrzeczenie najbardziej wyniszcza, ale rodzi jednocześnie w człowieku wielkie owoce. Ma on jednak być postem ze względu na Chrystusa, a nie np.: z chęci posiadania zgrabnej sylwetki.
Pewnym wysiłkiem jest też poświęcenie większej ilości czasu na modlitwę. Jest to trudne, ale naszą motywacją mogą być słowa św. Teresy od Dzieciątka Jezus: Mamy tylko jeden dzień życia, by ratować duszę, następnym dniem będzie wieczność .
Nasze bycie z Chrystusem powinno dokonywać się zarówno na płaszczyźnie indywidualnej, jak i wspólnotowej.
Jeśli chodzi o modlitwę wspólnotową, to Kościół proponuje nam kilka form. Są to np.: tradycyjne Gorzkie Żale oraz nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Rozważanie Męki Pańskiej nie ma być dla nas jedynie ubolewaniem nad fizycznym cierpieniem Chrystusa. Ma ono przede wszystkim doprowadzić każdego z nas do złączenia się z Chrystusem w Jego wewnętrznej udręce. Każdy chrześcijanin powinien pamiętać, że na mocy chrztu został zanurzony w śmierć Chrystusa, aby wraz z Nim powstać do nowego życia (por. Rz 6,3-11).
Chrześcijaństwo jest więc ciągłym zanurzaniem się starego człowieka w śmierci Chrystusa i rodzeniem się nowego człowieka w Chrystusie Zmartwychwstałym.
Kulminacją, ku której zmierza cały Wielki Post jest Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Chrystusa. Te Trzy Święte Dni jaśnieją jako szczyt roku liturgicznego, ponieważ dzieła odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga Chrystus dokonał przez paschalne misterium błogosławionej Męki, przez które umierając zniweczył śmierć i zmartwychwstając przywrócił nam życi (por. Ogólne normy roku
liturgicznego, 18).
Triduum poprzedza jeszcze Niedziela Palmowa, która przypomina nam uroczysty wjazd Chrystusa do Jerozolimy. W tym dniu wołamy wszyscy Hosanna, Synowi Dawidowemu ! , machając poświeconym palmami. Jednakże mamy już przed oczyma zbliżającą się Mękę i Śmierć Chrystusa przypomina nam ją proklamowana tego dnia Pasja według świętego Mateusza. Niedziela Palmowa wprowadza nas w Wielki
Tydzień.
W Wielki Czwartek rano w katedrach diecezjalnych gromadzą się kapłani, by uczestniczyć w celebracji eucharystycznej podczas której zostanie pobłogosławiony olej chorych oraz olej katechumenów, a także zostanie poświęcony olej krzyżma. Te obrzędy symbolizują pełnię Chrystusowego kapłaństwa oraz komunię kościelną, która powinna umacniać lud chrześcijański zgromadzony na ofierze eucharystycznej i ożywiany w jedności przez dar Ducha Świętego (Jan Paweł II).
Tego samego dnia wieczorem gromadzimy się w kościołach parafialnych, by uroczyście obchodzić pamiątkę ustanowienia Eucharystii oraz sakramentu kapłaństwa. Jezus, który nas do końca umiłował, ofiaruje się na ołtarzu, stając się Nowym i wiecznym Przymierzem Boga z człowiekiem. Przymierze to zostaje spisane Krwią Chrystusa na tablicach naszych serc. Jest to przeogromna tajemnica Bożej miłości, do kontemplowania której Kościół zachęca wszystkich. Może się to dokonywać tego dnia w adoracji przesłuchiwanego i uwięzionego Chrystusa
Wielki Piątek powinien być dniem zjednoczenia z cierpiącym i umierającym Panem. Ten dzień wypełnia wielkie milczenie. Powstrzymanie się od niepotrzebnych rozmów, hałasu radia i telewizji, post od pokarm i rezygnacja z wszystkiego, co jest niepotrzebne, może być wielką pomocą w głębokim przeżywaniu tego dnia. Towarzyszenie Chrystusowi na Drodze Krzyżowej, stanięcie wraz z Maryją i Janem pod Krzyżem może być wyrazem naszego całkowitego zjednoczenia ze Zbawicielem. Centrum tego dnia stanowi Tajemnica Krzyża. Wielkopiątkowa jutrznia rozbrzmiewa słowami: Wielbimy Krzyż Twój, Panie Jezu, wysławiamy Twoje święte zmartwychwstanie, bo przez drzewo Krzyża przyszła radość dla całego świata.
Także wieczorna liturgia eksponuje Krzyż. Nabożeństwo rozpoczyna się aktem prostracji leżenia krzyżem. Oznacza ono oddanie czci Ukrzyżowanemu Chrystusowi, a także gotowość kapłana, uosabiającego Jezusa, aby w imieniu wszystkich ludzi dać się przybić do krzyża. Tego dnia nie sprawuje się Eucharystii, gdyż jest to dzień, w którym Najświętsza Ofiara dokonuje się na Krzyżu. Na początku nabożeństwa wsłuchujemy się w proroctwa dotyczące śmierci Mesjasza, a następnie rozważamy tajemnicę Męki i Śmierci Chrystusa opisaną w Ewangelii
według św. Jana.
Po homilii następuje modlitwa wiernych, w której są zanoszone prośby za cały świat. Modlitwa ta ponownie kieruje nasz wzrok na Krzyż, na którym dokonało się zbawienie. Ten Krzyż wszyscy wierni adorują, oddając w ten sposób cześć Bogu Człowiekowi oraz prosząc o zdolność zaakceptowania cierpienia i złożenia go na Krzyżu Jezusa.
Trzecią część nabożeństwa stanowi Komunia Święta, która jest kolejnym dowodem Bożego miłosierdzia dla nas i umocnieniem w cierpieniu. Po Komunii św. i modlitwie odbywa się procesja do Grobu. Tam ponownie zapada głębokie milczenie... Podkreśla ono pustkę po kimś bliskim, a jednocześnie oznacza szacunek i cześć dla Syna Bożego, który umarł za nasze grzechy.
Cisza wypełnia także Wielką Sobotę. Jednakże ta cisza zaczyna coraz bardziej rozbrzmiewać hymnem radości, gdyż w grobie Jezusa zaczyna tętnić życie. Już starożytna homilia wielkosobotnia po słowach: Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął , wkłada w usta Chrystusa radosny okrzyk skierowany do Adama: Oto ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie ! A tym
którzy są w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło ! Tym zaś którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie !
Ten czas trwania przy Grobie Chrystusa jest odpowiednim momentem do zastanowienia się nad naszym stosunkiem do Niego. Jego nieobecność uświadamia nam jak często brakuje nam wiary w to, że Chrystus może nas wyciągnąć z każdego grobu naszego życia. To wielkosobotnia refleksja powinna doprowadzić nas do żalu Piotra, który zapłakał nad swoją słabością i postanowił wrócić do Jezusa. Jezus bowiem przez swoją śmierć wszedł w naszą samotność, w poczucie winy, grzeszność. Wszedł w nasze piekło...
Święcenie pokarmów tego dnia symbolizuje nie tylko stół świąteczny, ale także wyraża uznanie, że to Bóg jest źródłem naszych sił i naszego działania. Poświęcenie pokarmów jest także symbolem oczyszczenia świata ze zła, odkupienia całego stworzenia oraz poświęcenia nas żyjącemu Bogu.
Tego też dnia po zachodzie słońca wierni zbierają się w swoich kościołach parafialnych, aby obchodzić matkę wszystkich wigilii Wigilię Paschalną. To właśnie ona radosnym śpiewem przerwie milczenie minionych dni.
Gdy ujrzymy zapalony paschał, symbolizujący Chrystusa Zmartwychwstałego, ukaże się nam wtedy pełny sens uniżenia Syna Bożego przez Drogę Krzyżową, Śmierć i zstąpienie do piekieł. On zmartwychwstał i przeprowadził nas ze śmierci do nowego życia. Wyzwoleni z naszego piekła możemy Mu śpiewać pieśń dziękczynną. Aby jednak nie przespać tej chwili i nie przeoczyć Zmartwychwstałego Pana, już dziś musimy usłyszeć w głębi serca wezwanie wielkosobotniej liturgii godzin: Zbudź się, o śpiący, a zajaśnieje ci Chrystus !
Obyśmy nie przespali tego Wielkiego Postu i byśmy w Wielkanocny Poranek mogli być świadkami głoszącymi wszystkim ludziom: Oto On żyje, Chrystus Pan zmartwychwstał !
Anna Pyrek