Jest taka stara, chasydzka opowieść o umierającym rabinie:
- Kiedy leżał już na łożu śmierci zaczął płakać. Uczniowie wypytywali go dlaczego płacze: czy boi się, że gdy stanie przed sądem niebios zadadzą mu pytanie dlaczego nie był jak Izajasz, lub dlaczego nie był jak Majmonides, czy w końcu dlaczego nie był jak wielu innych świętych i uczonych mężów przed nim.
Odpowiedział że nie dlatego, że nie był wielkim uczonym, nie był świętym, albo prorokiem.
Dopytywali się więc dalej dlaczego płacze. Odpowiedział, że boi się jednego pytania: dlaczego nie stał się w tym życiu tym kim mógł się stać.