Orzeł zmusza swe młode do wylatywania z gniazda dla ćwiczenia skrzydeł. W razie trudności podlatuje pod spadające w dół pisklęta i unosi je na własnych skrzydłach. Bierze je czule i delikatnie.
Podobnie postępuje Bóg z nami. W swej miłości jest podobny do orła. Niekiedy stawia człowiekowi trudne wymagania, ale czyni to dla jego dobra.
Gdyby orzeł nie zmuszał swych piskląt do wysiłku i ciągłych prób lotu, nigdy nie nauczyłyby się latać.
/ z książki M. Bednarza,
Ziemia umiłowana przez Boga /