Rozważania


MODLITWA JAKO FORMA CZASOWNIKA "OCZEKIWAĆ"

Trzeba wypalać się w oczekiwaniu. Trzeba nie tylko wyeliminować obronę, ale zniszczyć również warty i wieże obserwacyjne.
Zaiste bowiem siła, która wyzwala się z modlitwy niemocy, ujawnia się wówczas dopiero, gdy nie ma innych sił w akcji, a przede wszystkim gdy wyeliminuje się chęć kontroli nad tym, co się dokonuje.
Dopiero wówczas, gdy nie masz już nawet chęci, by spytać siebie, co właściwie kombinujesz, mozesz być pewien, że wewnątrz ciebie Ktoś dokonuje decydujących operacji.
I być może najtrudniejsze do pokonania są właśnie nasze pretensje, by móc zmierzyć działanie Ducha.
Trzeba przestać zastanawiać się nad tym, do jakiego punktu się doszło.
Oczekiwanie nie jest czymś pustym. Oznacza skierowanie się ku czemuś. Jest to postawa dynamiczna, której nie charakteryzuje ani obojętność, ani zachłanność, ale miłość...

Zatem oczekiwać to mieć nadzieję.
Oczekiwanie mierzy wielkość naszej nadziei.
Jedynie wówczas potrafię długo oczekiwać w modlitwie, nie ulegając zniechęceniu czy rozczarowaniu, gdy spodziewam się czegoś ważnego. gdy spodziewam się Kogoś.
Nie porzucaj twego zydla, nie dezerteruj z twej góry piachu. Wytrzymaj jak najdłużej. Znoś upał zewnętrzny i chłód wewnętrzny, trud bezczynności i gorycz wywołaną brakiem jakiegokolwiek rezultatu, który mógłbyć zapisać na twoim koncie.
Nie pytaj siebie, co właściwie tu robisz. Nie jest ważne, co ty robisz.
Zdaj sobie sprawę, że twoja najbardziej niezwykła czynność - to pozwolić przemijać czasowi, który jakby nigdy nie upływał, gdy się modlisz. Tak. Zmuś go do "przemijania" w nadziei. Tak jest jego prawdziwe miejsce.
Również czas musi brać udział w "wyjściu".
Trzeba przechodzić z niewolnictwa pośpiechu i monotonii do Ziemi Obiecanej nadziei.

Oto cel modlitwy. Opróżnić czas z nadmiaru spraw, z przesadnej ruchliwości, z szału skuteczności, z manii czynu, z niecierpliwości - i wypełnić go oczekiwaniem.


Alessandro Pronzato, Rozważania na piasku (fragmenty)